Krem tłusty na naczynka

Edit z dnia 20.03.2012r

Krem mnie zapchał, był zbyt ciężki dla mnie. Chociaż dzięki niemu pozbyłam się suchej skóry:) teraz muszę leczyć tłustą skórę i pryszcze >.<

Wpis oryginalny:

To jeden z pierwszych kremów, które zrobiłam w pełnym wymiarze (50ml) dzięki czemu zachowałam odpowiednie proporcje. Kiedy robiłam w mniejszych ilościach łatwo było zachwiać proporcje i krem np. był zbyt tłusty. Tu akurat krem miał być gęsty i tłusty a wyszedł wręcz jak masło (z powodu masła shea). Zdrapuję do paznokciem:P

Po wyjęciu odpowiedniej (zwykle zbyt dużej) ilości trzeba rozgrzać go w palcach żeby odtajał:P

Składniki, których użyłam w kolejności ilościowej:

– hydrolat z oczaru wirginijskiego 22% bo polecany jest do skóry naczynkowej, wrażliwej i podrażnionej, nawilża, działa przeciwbakteryjnie (jest to wodny wyciąg z oczaru);

– kwas hialuronowy 20% bo nawilża jak cholera i pomaga wchłonąć się innym substancjom dogłębnie (jest w formie lekkiego, śliskiego żelu);

– masło shea 12% bo działa natłuszczająco, nawilżająco, przyspiesza gojenie się ran, podrażnień i poparzeń słonecznych, chroni przed mrozem i wiatrem, pomaga leczyć trądzik ( w temperaturze pokojowej jest w formie masła, dlatego przy takiej ilości już zmienia konsystencję całego kremu);

– macerat z kwiatów arniki 10% bo jest polecany na naczynka, działa przeciwobrzękowo, regenerująco, przeciwzapalnie (jest to olejowy wyciąg z kwiatów arniki);

– gliceryna roślinna 8% bo nawilża, łagodzi, wygładza, uelastycznia, nadaje gładkość kremom (żel);

– olej jojoba 6% bo odżywia, zmiękcza, nawilża, natłuszcza, reguluje wydzielanie sebum, łagodzi podrażnienia;

– alkohol cetylowy 6% bo to dobry alkohol, który jest alkoholem tłuszczowym i nadaje kremom gładką konsystencję i przedłuża wchłanianie kremu, stabilizuje emulsję;

– emulgator do tłustych kremów monostearynian glicerolu 6% żeby się oleje z wodnymi składnikami połączyły;

– ekstrakt na naczynka 3% bo ma mnóstwo wartościowych składników: kasztanowiec, oczar wirginijski, arnika górska, lecytyna, d-pantenol, sorbitol, kwas askorbinowy i rutyna;

– ekstrakt z zielonej herbaty 3% bo działa łagodząco, ochronnie, nawilżająco, normalizuje działanie gruczołów łojowych (jest w formie proszku, takie ekstrakty sprawiają mi problemy – robią często z kremu peeling… );

– wyciąg z aloesu zatężonego 10-krotnie 3% bo działa przeciwzapalnie, ujędrniająco, łagodząco, nawilża, przyspiesza gojenie, wygładza blizny, likwiduje przebarwienia, może uczulać;

– olejek eteryczny naturalny z rozmarynu kilka kropli żeby ładnie pachniało, akurat ten zapach przywodzi niektórym na myśl Wig-Wapo-Rub albo inną maść na kaszel:) Olejki stosowane na twarz w niewielkich ilościach nie powinny podrażniać.

– konserwant FEOG 6 kropli, ponieważ nie chcę trzymać kremu w lodówce przez dwa tygodnie a potem go wyrzucić. 6-10 kropli na 50 ml to niedużo:)

proporcje fazy olejowej do wodnej to 40%/60% – krem tłusty

Niektóre składniki mają tak dobre działanie, że powinnam dać ich więcej, ale nie mogę. Są zalecenia na stronach sprzedawców w jakich dawkach można stosować dany składnik np. w kremach a w jakich w szamponach. Teoretycznie nie powinno zrobić krzywdy zastosowanie większej ilości, ale działanie nie zmieni się – nie będzie mocniejsze.

Mam do tego kremu niestety jedno zastrzeżenie – dałam próbkę koledze i wysypało go… Obawiam się, że mój pyszczek też wysypało właśnie od tego kremu. Niby dopiero po jakimś czasie i równie dobrze może to być objaw oczyszczania się skóry. Sama nie wiem… Także nie gwarantuję, że krem ten nie wysypie. Możliwe, że ze względu na swoją tłustą, wręcz twardą konsystencję będzie mógł powodować pryszczyki. Oczywiście i na szczęście skład i konsystencję można zmieniać w każdym nowym kremie:)

Dobrą stroną tego kremu jest przyjemny zapach – taki mały wieczorny rytuał, super nawilżenie i natłuszczenie skóry, oraz likwidacja sporej części utrwalonego rumienia na buzi:)

Jakąś ocenę możnaby wystawić… hm… może 4/5, bo nie wiem czy to nie on mnie wysypał.

edycja:

Zapomniałam zupełnie zaznaczyć, że mimo, że krem jest tłusty to matuje skórę:) nie jestem pewna, który składnik tak działa ale ważne, że działa:)

Advertisements

One thought on “Krem tłusty na naczynka

  1. Skomentuję krem półtłusty na naczynka, który to Marta zrobiła mi 29.11. 2011r. W składzie jest:arnika, masło shea, zielona herbata, masło kakaowe, kwas hialuronowy, gliceryna, aloes. Konsystencję ma kremu nawilżającego, doskonale się wchłania. Ale na twarzy zachowuje się jak krem półtłusty. Ma cerę suchą i zmarszczkową. Wystawiam ocenę 5!!!! Powodziska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s